top of page

Dlaczego kobiety boją się sięgać po awans i podwyżkę?

Writer: Sylwia Kujacz
Sylwia Kujacz
Aug 17
2 min read

„Oni przecież widzą, ile ja robię”


Widzą.


Tylko że między „widzą, że jestem dobra” a „zaproponują mi awans i podwyżkę” nie ma

znaku równości.

A jednak wiele kobiet właśnie na tym buduje swoją strategię zawodową.


Pracuję dobrze. Dowiozę jeszcze ten projekt. Wezmę większą odpowiedzialność. Pokażę, że

można na mnie liczyć, a kiedy będę naprawdę gotowa - ktoś to zauważy i w końcu

zaproponuje mi więcej:

Stanowiska. Pieniędzy. Wpływu.


A co jeśli nie zaproponuje?


Nie chcę wyjść na roszczeniową - to zdanie słyszę od kobiet zaskakująco często. Podobnie

jak:

„Poczekam na lepszy moment”

„Nie będę się pchać”

„Może jeszcze nie jestem gotowa”

„Szef przecież zna moje wyniki”


I właśnie tutaj robi się ciekawie, bo wiele kobiet nie ma problemu z odpowiedzialnością.


Bierze ją każdego dnia.


Nie ma problemu z ambicją.


Nie ma problemu z pracą. Często robi więcej, niż wymaga stanowisko.


Problem pojawia się w momencie, w którym trzeba powiedzieć:

„Jestem gotowa na więcej i chcę o tym porozmawiać.”


Albo jeszcze trudniej:

„Moja praca jest dziś warta więcej i chcę porozmawiać o wynagrodzeniu.”


Przez lata wiele z nas nauczyło się, że dobra praca powinna obronić się sama.

Że trzeba najpierw udowodnić swoją wartość. Że nie wypada się chwalić. Że lepiej być

skromną niż „zbyt pewną siebie”.


Tylko że kariera nie zawsze działa według zasady:

pracuję dobrze → ktoś to zauważa → dostaję więcej.


Awans i podwyżka nie są nagrodą za bycie grzeczną, cierpliwą i niezawodną.


Są również efektem tego, czy potrafisz nazwać swoją wartość, pokazać wpływ swojej

pracy i jasno powiedzieć, czego chcesz.


I nie - to nie jest roszczeniowość.


To jest świadome zarządzanie własną karierą.


Jeżeli od jakiegoś czasu myślisz o awansie albo podwyżce, nie pytaj dzisiaj:

„Czy jestem już wystarczająco dobra?”


Zapytaj:

„Czy osoba, która może podjąć tę decyzję, w ogóle wie, że tego chcę?”


Jeśli odpowiedź brzmi NIE, to być może nie potrzebujesz kolejnego projektu, kolejnego

szkolenia ani kolejnych miesięcy udowadniania swojej wartości, a potrzebujesz po prostu

rozmowy.


Przygotowanej.


Konkretnej.


Opartej na faktach.


Bo możesz dalej mieć nadzieję, że ktoś w końcu zauważy, ile robisz.


Albo możesz zacząć mieć strategię.

Upominanie się o swoje nie zaczyna się od odwagi a zaczyna się od decyzji, że nie

będziesz już czekać, aż ktoś zrobi to za Ciebie.

Comments


bottom of page